 |
|
 |
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
michaellll86
Necromancer
Dołączył: 13 Gru 2005
Posty: 2260
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań, Górczyn
|
Wysłany: Czw 21:35, 15 Gru 2005 Temat postu: Historia... |
|
|
No dobra - rangi ustalone, przedział punktowy też, kolorki zaraz będą (znaczy chcę jeszcze tylko jedno potwierdzenie, że "tęcza" jest najlepsza).
Teraz wypadałoby walnąć jakąś historię, jak powstała świątynia, czym się kierujemy, co jest naszym głównym celem, itp. Coś wymyślicie
Czzekam na zgłoszenia (najlepiej od każdego, ewentualnie niech dana osoba napisze, że nie ma zamiaru niczego naszrajbować - nie będziemy przynajmniej czekać
Co do długości to niech nie będzie jakieś wypracowanie, ale też żeby się czytało więcej niż 20 sekund.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
|
 |
Volothamp Geddarm
Crypt Shambler
Dołączył: 13 Gru 2005
Posty: 684
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw 22:00, 15 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Mam takie małe pytanko... czy ta historia ma nawiązywać do naszego odłamu od GoE?? Czy lepiej żeby nie było to wspomniane ??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Erlox
Orc Shaman
Dołączył: 14 Gru 2005
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw 22:07, 15 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Wojna na rzecz normalna w świecie Ogame, nieodzowna jego część, która nikogo nie omija, może ona łączyć albo dzielić.
Długie miesiące sojusz GoE dzielił na walce z innym sojuszem. Z początku zwał się ORG, lecz mniej więcej w połowie wojny poddał się fuzji i w ten sposób walka prowadzona była z sojuszem GPa. Ten fakt nie został przyjęty z entuzjazmem, lecz cóż począć, więc walka prowadzona była dalej choć przerodziła się z czasem w wojnę pozycyjną (nie wiem czy to adekwatne określenie).
Wszystko byłoby dobrze, jednak pewnego po krótkiej debacie, gdzie ścierały się dwie koncepcje. Pierwsza mówiła o kontynuowaniu wojny, którą wyznawali gracze zahartowani w bojach (mniejszość). Drugą o zakończeniu wojny reprezentowali pozostali gracze, którzy mieli dość wojny (większość). Decyzja została podjęta przez jednego członka zarządu powołującego się na opinie większości graczy, więc wojna zostala zakończona. Ten moment zaważył na wystąpieniu graczy, którzy chcieli prowadzić wojnę. Zebrali się oni w nowym sojuszu - ToE. Zorganizowali się na nowo i snują plany na przyszłość.
Tak, więc wojna, która łączyła odwróciła bieg i podzieliła sojuszników.
Chyba wystarczy, w końcu nie znam wszystkich szczegółów, ale jako wstęp dla innych powinien wystarczyć.
Pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
michaellll86
Necromancer
Dołączył: 13 Gru 2005
Posty: 2260
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań, Górczyn
|
Wysłany: Czw 22:15, 15 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
No właśnie chodzi mi o historię wymyśloną. Wolę zapomnieć o przygodach z GoE. Bardziej myślałem o przemierzaniu Wszechświata w poszukiwaniu xyz, i znaleźliśmy ,ale coś tam, blebleble. Teraz coś tam i dążymy do tego. Zrobimy wszystko, aby osiągnąć swój cel.
No i wiadomo - mamy Świątynię Żywiołów, więc coś związanego z tym
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Erlox
Orc Shaman
Dołączył: 14 Gru 2005
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
|
Wysłany: Czw 22:40, 15 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Sorki, przeoczyłem drobny szczegół
A więc, gdy nowy sojusz sie zorganizował, utworzył bogate zaplecze techniczne oraz gospodarcze, a także przyjął kilkunastu nowych członków, którzy byli już zahartowani w walce począł przygotowywać plany na przyszłość. Świątynia znajdowała również sprzymierzeńców, którym spodobała się głęboka wiara jej członków. Należało przeto nawracać innych na właściwą wiarę. Tak, więc wytyczono plany krucjaty, odszukano najzagorzalszych innowierców i szykowano się do wojny. Po kilku tygodniach zbierania armii rozpoczęto wojarze z innym sojuszem, który okazał się godnym przeciwnikiem. Jednak flotylla Świątynia zwyciężyła po dwóch tygodniach walk i przekonała niewiernych do swoich racji, a ci zmienili sowoje poglądy.
Kolejny sojusz był silniejszy, lecz wola szerzenia wiary była mocniejsza. Wojna rozpoczęła się zniszczeniem głównych siedzib przeciwnika, lecz ten otrząsnął się szybko i wyprowadził kontrofensywę, która zagroziła Świątyni. Odparto jednak wroga, a dalsza walka toczyła się pod kryptonimem "totalne zniszczenie". Kilka kolejnych dni nie przynosiło roztrzygnięcia, aż wreszcie nastąpił przełom, najlepszy dowódca wrogiego sojuszu został pokonany i nic nie stało na przeszkodzie do zwycięstwa.
Cdn...
Ide spać
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
michaellll86
Necromancer
Dołączył: 13 Gru 2005
Posty: 2260
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań, Górczyn
|
Wysłany: Pią 20:04, 16 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Chaos był przed wszystkimi zdarzeniami. Z niego powstały 4 postacie. Bracia to byli, jednak żaden do drugiego nie był podobny. Jeden w czerwieni swej w żółty przechodzący rozświetlał swe otoczenie, za przewodnika w ciemności służył, był wspaniały pośród tej pustki, która końca zdawać się nie miała. Jednak każdego, kto patrząc w to zjawisko niezwykłe zbyt blisko do niego się zblizył, śmierć czekała w mękach największych.
Drugi jakby przeciwieństwem pierwszego się mienił, światła nie dawał, a kolor nie czerwieni, lecz błękitu przybrał. Gdy się poruszał słychać było szum, przez który wielu życie swe całe straciło, chodząc tam gdzie on i dzwięków owych słuchając.
Kolejny z tej czwórki niezwykłej był najbardziej z nich ociężały. Skóra jego miała odcień brązu i czerni. Zawsze ponury, z pozostałymi rzadko rozmawiał, jednak wszystkich ich razem wziętych siłą swą ogromną przewyższał, której to nikomu w żaden sposób poskromić się jeszcze nie udało.
Ostatni z nich najciekawsze przedstawiał zjawisko. Skóry ni ciała nie posiadał, jednak można go było usłyszeć i poczuć przy najmniejszym ruchu jego. Dzwięk wydawał świszczący, a gdy go kto poczuł, dreszcz przez całe ciało jego przechodził.
Oto są bracia, którzy Żywiołami się nazywając z chaosu nieprzemierzonego powstali. To, co w chaosie pozostało wszechświat budować zaczęło. Gwiazdy i planety powstawały. Aż razu pewnego, na jednej z takich planet pojawiło się coś, co niczego dotąd widzianego nie przypominało. Rozwijało się, przekształcało i powiększało liczebność swoją... Ludźmi ich nazwano.
Jednak prócz wszystkich tych tworów z chaosu jeszcze jedna rzecz powstała. Gdyś go pierwszy raz zobaczył "Brat!" rzekłbyś bez namysłu. I był nim, jednak różnił się od nich tym, że podobny był do każdego. Mienił się światłem jak pierwszy, tylko jeszcze więcej blasku z siebie wydawał. Gdy co rzekł, pieśń przepiękna z ust jego się wydobywała. Siłę posiadał większą niż ktokolwiek widział, a zwinny był niezwykle, tak że nawet ów czwarty z braci mu nie dorówna.
I tak cała piątka odtąd trzymała się razem, przemierzali bezkres kosmosu bez celu jakiego, ale zawsze pogodni i weseli. I byliby tak wieczność na radosnych podróżach spędzili, gdyby nie wspomniany wcześniej człowiek, który się zgubą całego kosmosu wydawał. Powiększył swą liczbę ponad miarę tak, że już mu jego ojczysta planeta starczyć nie mogła. Zaczął zajmować kolejne i coraz to dalej położone. A później, gdy zauważył, że brat jego ma więcej niźli on zabijał go, aby samemu w ten sposób bogactwa jego przejąć.
I tak cały przepiękny wszechświat zaczął znikać i niszczeć w wojnach oraz nienawiści ludzi, którzy nad piękno czcili skarby swe, które i tak po śmierci niczego im dać nie mogły.
Bracia oburzyli się na ten widok i postanowili przywrócić porządek i piekno całego wszechświata. Ale człowiek jak zobaczył, że ktoś chce mu przeszkodzić w bogaceniu się, jeszcze bardziej i tym usilniej niszczył to piękno, które od tak dawna miał wokół siebie.
Jednak nie wszyscy ludzie byli źli. Zdarzali się i tacy, którzy zauważali, czym zostali na początku obdarowani i też dążyli do przywrócenia dawnego piękna razem z Braćmi. Ci należeli do
Świątyni Żywiołów
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez michaellll86 dnia Pon 17:28, 02 Sty 2006, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
michaellll86
Necromancer
Dołączył: 13 Gru 2005
Posty: 2260
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań, Górczyn
|
Wysłany: Pią 20:15, 16 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
NO! Skończyłem. Jak się podoba Bo jak dla mnie ZAJ.....E!!
I właśnie o coś w tym stylu mi chodziło Proszę o krytykę, wyciągnięcie wszelkich baboli i ogólną ocenę
(no i ewentualnie własne propozycje, o ile jesteście w stanie )
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Erlox
Orc Shaman
Dołączył: 14 Gru 2005
Posty: 161
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią 20:50, 16 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
No dobra, jak dla mnie nieźle, całkiem nieźle. W zasadzie, jeżeli chodzi o mnie to nie trza nic zmieniać. Proponował bym kontynuować opowieść o jakiś aspekt wojenny, działania żywiołków itp.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
michaellll86
Necromancer
Dołączył: 13 Gru 2005
Posty: 2260
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań, Górczyn
|
Wysłany: Pią 21:40, 16 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
No właśnie cała reszta jest od chwili, w której zaczęliśmy grę, a tej historii, czegośmy to nie zrobili itp nie chcę dawać...
A tak właściwie nie wiem, czy wspomniałem - to ma się na stronie sojuszu pojawić To tak, jakby ktoś nie wiedział
A wrzucę to tam, jak tylko skończę zabawę kolorkami przy pozostałych postaciach (tylko jakie funkcje w sojuszu przypisać Khaseer`owi i Judge Dredd`owi )
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Volothamp Geddarm
Crypt Shambler
Dołączył: 13 Gru 2005
Posty: 684
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań
|
Wysłany: Pią 22:56, 16 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
Szczena opada poniżej poziomu gruntu.... Jak dla mnie nic dodać nic ująć... Wymiotka na maksa...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|
 |
|
|
 |
|