Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Wasabi
Carniphila
Dołączył: 13 Gru 2005
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 16:45, 31 Sty 2006 Temat postu: hToE- Koncepcje |
|
|
Więc mam chwile czasu:
Ponieważ ToE zaczyna sie robic coraz większą masówką (co już napisałem wczesniej) zrobiłem odpowiednie obliczenia i gdyby utworzyć taki sojusz z wszystkich osób poniżej 50k z ToE stracilibyśmy jakieś 550 pktów, więc zostalibyśmy nadal na tym samym miejscu, sądze że Judge Dredd byłby idealny w roli lidera tego sojuszu, a do samego ToE byśmy przyjmowali ludzi od 70k albo wyżej.
Dzięki temu nasza średnia wzrośnie dość mocno i może GH zgodzi się na sojusz.
Co wy na to panowie??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
|
 |
michaellll86
Necromancer
Dołączył: 13 Gru 2005
Posty: 2260
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Poznań, Górczyn
|
Wysłany: Wto 17:03, 31 Sty 2006 Temat postu: |
|
|
Co do powstania jak najbardziej tak, co do czasu i "zakresu" punktowego to już mam pewne zastrzeżenia. Gdybyśmy zrobili podział w miejscu 70k pkt, to doszłoby do tego, że gToE miałby większy "zasięg" punktowy niż 'główny sojusz' (którym zawsze będzie ToE).
Poza tym hToE, jako "Wysocy kapłani Świątyni" (High) nie mogą mieć po 80-100k pkt, ponieważ według rang są ledwo początkującymi.
Moja propozycja na ten podział, to:
- ToE (top1500 - top300)
- hToE (top300 - top1)
W ten sposób podział ten będzie miał jakiś sens - rzeczywiście Ci najlepsi utworzą oddzielny sojusz, dzięki czemu łatwiej będzie pozyskać ludzi właśnie z tego zakresu.
Jeżeli zaś chodzi o pakt z GH, to ten ma być do ToE i do hToE, bo do samego hToE jest on mało sensowny (kowboy jest lepszy niż ktokolwiek w GH, pierwszy w GH to mój kolega, drugi w GH (o ile się coś nie zmieniło), to dyplomata, którego znam osobiście... Po prostu nie byliby w stanie nam nic zrobić, a ToE się przyda taki ).
Wiem, że gdyby zrobić taki podział, jaki proponuję, to będziemy musieli jeszcze poczekać (bo 3-osobowego sojuszu raczej robić sensu nie ma ), ale też nie wiem, gdzie nam się spieszy? Meridiamus szybko idzie w górę. Gertom też jeżeli nie zwolni będzie szybko na czele... A póki co, to 30 osób to wcale nie tak dużo - mamy na tym Uni niejeden sojusz z liczbą 50 członków i więcej. A skoro my w tej chwili wyrabiamy się z liczbą 150, to i 200 nam raczej problemów nie przysporzy (sumuję wszystkie sojusze), tylko każdy musi się starać, aby samemu robić wszystko dla dobra sojuszu i będzie piknie
A z tego, co widzę, to na razie idzie całkiem, całkiem
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
Wasabi
Carniphila
Dołączył: 13 Gru 2005
Posty: 397
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 18:52, 31 Sty 2006 Temat postu: |
|
|
A mi ciągle o prestiż idzie musielibyśmy jaKąś inną nazwe dla tamtego sojuszu wymysleć bo hToE to brzmi raczej jak akademia albo jakiś etap przejściowy nie będziemy jakiś sucharów tworzyć przynajmniej masz mój zdecydowany sprzeciw na to .
Ogólnie co mam na mysli to: ToE zostaje jako najwyzszy i najsilniejszy najbardziej elitarny sojusz w naszej frakcji ew możemy stworzyć jakiś sojusz pośredni między gToE a ToE bo przyjmowanie ludzi z 40k pktów już nic nam nie daje a tylko śr obniża- jak zaczynaliśmy i najsilniejsi mieli 100k to wtedy było coś teraz twierdze że trzeba podnieść wymagania dla ludzi z zewnątrz,
starzy znajomi gToE ok, ale musimy tą dziure między top3 a resztą sojuszu załatać, stworzyć jakaś solidną czołówkę- podstawę. (Już ci kiedyś o tym pisałem Mikey trzeba sie nad tym poważnie zastanowić )
Pozdro
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry » |
|
 |
|
|